środa, 5 maja 2021

Joanna Beretti Moli jako wzór matki

 Joanna Molla przyszła na świat w Magencie koło Mediolanu 4 grudnia 1922 r. w wielodzietnej rodzinie Alberta Beretta i Marii z domu De Michelli. Z rodziny tej wyszło dwóch inżynierów, czterech lekarzy, farmaceutka i pianistka, dwóch księży i zakonnica. Mała Joasia od matki i starszej siostry Amalii nauczyła się gry na fortepianie i lubiła malować. Po ukończeniu szkoły powszechnej, uczyła się w gimnazjum Paolo Sarpi w Bergamo. W 1937 r. cała rodzina Berretów przeniosła się do Genui, gdzie Joanna kontynuowała naukę w szkole prowadzonej przez siostry św. Doroty. Już w wieku 16 lat myślała o pracę misyjnej, gdzieś niedaleko w tropikalnych krajach. 
 Zapisała wówczas w notatniku: 
Jezu, przyrzekam Tobie, poddać się wszystkiemu, co pozwolisz, aby mi się przydało. Spraw, abym tylko poznała Twoją wolę. A potem wypisała 11 życiowych dewiz. Między innymi, że do kina pójdzie dopiero wtedy, gdy dowie się, że film nie jest gorszący, że będzie unikać wszystkiego, co może okaleczyć duszę, że codzienne odmówi Zdrowaś Mario w intencji dobrej śmierci, że będzie się modlić na kolanach, tak w kościele, jak i wieczorem przy łóżku, że będzie prosić Pana Jezusa, aby nie było potępiona w piekle.
 Joanna swoje życie duchowe rozwijało w środowisku Akcji Katolickiej, z pełnym zaangażowaniem prowadząc grupę najmłodszych dziewcząt. Po  zbombardowaniu Genui 1941 roku, rodzice powrócili do Bergamo, gdzie w następnym roku oboje zmarli, a dwaj bracia postanowili zostać kapłanami. Co za rok: wojna, śmierć rodziców i decyzja podjęcia studiów teologicznych przez braci. Joanna wraz z pozostałym rodzeństwem zdecydowała o zorganizowaniu domu rodzinnego otrzymanego po dziadkach w Magencie. Następnie zapisała się na pierwszy rok medycyny w Mediolanie, a potem w Pawi, gdzie dołączyła do niej młodsza siostra Viginia, która po uzyskaniu dyplomu lekarki wstąpiła do zakonu i wyjechała na misje.
Czas studiów dla Joanny wypełniony był nauką i nieustanną działalnością w ramach Akcji Katolickiej. Uwielbiała  przyrodę, narciarstwo, chodziła do teatru i zawsze lubiła ładnie się ubierać. W 1949 roku uzyskała dyplom z medycyny i chirurgii, a 3 lata później zrobiła specjalizację z pediatrii. Ze względu na stan zdrowia zrezygnowała z wyjazdu na misje do Brazylii, gdzie jej brat był misjonarzem. Rzuciła się w wir pracy zawodowej, docierając do chorych często w odległych i zapadłych miejscowościach. Wkrótce została dyrektorką żłobka i bezpłatnie służyła jako lekarz przedszkola i szkoły powszechnej prowadzonej przez siostry kanoniczki w Ponte do Nuovo Mage ta.
W 1955 roku Joanna wzięła ślub z 43 letnim Piotrem Molla, inżynierem mechanikiem, dyrektorem wielkiej fabryki zatrudniającej 3000 robotników. Otrzymawszy od rodziców przykład chrześcijańskiej pobożności, młoda małżonka zdecydowała się na naśladowanie ich życia rodzinnego. Wniosła w małżeństwo radość i spontaniczne pragnienie urodzenia wielu dzieci. Realizowała wskazówki spowiednika z Lourdes, iż tak bardzo potrzeba dobrych matek. W podróży poślubnej pisała do swojej młodszej siostry  zakonnicy: modlę się, by Pan Bóg podarował mi szybko dużo grzecznych i świętych dzieci.

 

 

14 miesięcy po ślubie 19 listopada 1956 roku urodził się ich syn Pierluigi, następnie Maria Zyta, która urodziła się 11 listopada 1957r. i Laura Maria, która przyszła na świat 15 lipca 1959 r. W ciągu niecałych czterech lat małżeństwa urodziła trójkę dzieci. Wszystkie ciąże miały trudny przebieg. 
Joanna rozumiała misję kobiety jako matki i żyła macierzyństwem w sposób ofiarny. Przeżywała to powołanie z radością, mimo iż trzeba było płacić za nie wysoką cenę. Poświęcenie, aż po ofiarę z siebie, było z góry brane pod uwagę. Jednocześnie swoją pracę lekarza wśród dzieci i najuboższych traktowała również jaka rodzaj powołania macierzyńskiego, a więc także nieodłączną od powołania od poświęcenia. Na początku czwartej ciąży okazało się, że konieczna jest operacja chirurgiczna włókniaka macicy. Joanna wierna swoim zasadom moralnym i religijnym bez wahania poleciła chirurgowi, by przede wszystkim zadbał o uratowanie życia jej dziecka. Przeżyła następnych 6 miesięcy, zwierzając się tylko nielicznym, że jako lekarz jest świadoma, co ją czeka. Od stycznia 1962 roku do kwietnia, do chwili porodu powróciła do swojej pracy zawodowej i domowej. W Wielki Piątek po południu 20 kwietnia 1962 r. wróciła do kliniki, aby rodzić.W Wielką Sobotę urodziła się Joanna Emanuela, zdrowa córeczka, którą matka z wielką czułością przytuliła do siebie, bez jednego słowa. W kilka godzin po porodzie sprawdziły się przewidywania co do komplikacji. Joanna odczuwała ogromny ból. Bardzo cierpiała po tygodniu od porodu rozpoczęła się agonia. Przeniesiono ją do domu i to zmarła w sobotę rano o 8:00, 28 kwietnia 1962 roku
Rozpoczął się proces beatyfikacyjny, którego głównym świadkiem był mąż Piotr i córka Emanuela. Cud potrzebny do beatyfikacji wydarzył się w szpitalu założonym przez ojca Alberta Beretta Brazylii. Poprzez wstawiennictwo Joanny została uzdrowiona Łucja Sylwia Cirila z ciężkiej infekcji, jakiej nabawiła się po cesarskim cięciu w czasie porodu martwego dziecka. Uroczystość beatyfikacyjna odbyła się w Rzymie na placu św.Piotra w dniu 24 kwietnia 1994 roku. Z tej okazji w Mediolanie wybito medal pamiątkowy z napisem: "Cudowna kobieta, kochająca życie, matka lekarka, wzór profesjonalisty, ofiarowała swoje życie aby nie pogwałcić tajemnicy godności życia ludzkiego".
Niedługo trzeba było czekać na uroczystość kanalizacyjną, która miała miejsce 16 maja w 2004 roku. W Wiecznym Mieście na tle bazyliki Św. Piotra został odsłonięty global  z wizerunkiem Świętej, która dała świadectwo chrześcijańskiej matki oddającej swoje życie za życie dziecka.

piątek, 9 kwietnia 2021

Od poczęcia człowiek.

 Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia. To fakt biologiczny, medyczny niepodważalny . Przyjęcie do wiadomości tego faktu winno u każdego, niezależnie od wyznawanego światopoglądu, prowadzić do bezwarunkowego szacunku wobec życia każdej poczętej istoty ludzkiej.

A oto przykładowe wypowiedzi naukowców i lekarzy:

,, Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek" prof. dr.hab. med. Bogdan Chazan


,,Żywot człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, to jest zapłodnienia i kończy się momencie śmierci. " prof.zw.  dr hab. med. Rudolf Klimek członek Królewskiego Towarzystwa Lekarskiego w Londynie, cm UJ


,,Połączenie się jąder komórkowych jaja i plemnika jest to najważniejszy moment zapłodnienia - powstanie nowego organizmu. Od momentu połączenia się jąder komórkowych jaja i plemnika rozpoczyna się rozwój nowego człowieka." Z. Bielańska - Osuchowska ,,Jak zaczyna się nowe życie", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s.34


ETAPY ROZWOJU CZŁOWIEKA




Zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Dziecka: ,,dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia", pojęcie ,,dziecko" obejmuje także fazę zarodkową i płodową życia prenatalnego człowieka tj. okres od zapłodnienia (poczęcia ) do porodu (około 40 tyg. ciąży) .


Nowy organizm zyskuje od momentu zapłodnienia typowy dla człowieka układ chromosomów, ma już określoną płeć, kolor oczu i włosów oraz inne cechy. Od momentu poczęcia nowa istota ludzka rozpoczyna bardzo intensywny rozwój, obejmujący kolejne stadia i fazy: zarodkową (od poczęcia do 8. tygodnia życia płodowego dziecka ) i płodową (od 9. tygodnia życia płodowego dziecka do narodzin).

Polskie i międzynarodowe przepisy prawa uznają dziecko przed narodzeniem za człowieka i zapewniają ochronę jego zdrowia i życia. W polskim systemie prawnym szczególną rolę odgrywają ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka, która stwierdza wprost, że dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia, oraz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 maja 1997 roku., potwierdzające, że od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Życie i zdrowie dziecka od poczęcia otaczają również ochroną: Kodeks Karny, Kodeks Cywilny oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Ponadto do ochrony dziecka przed narodzeniem zobowiązują się międzynarodowa Deklaracja Praw Dziecka oraz Konwencja o Prawach Dziecka. W amerykańskim systemie prawnym zgodnie z Ustawą o nienarodzonych ofiarach aktów przemocy, za spowodowanie uszkodzenia ciała lub śmierci dziecka w łonie matki, sprawca napaści na kobietę w ciąży sądzony jest dokładnie tak samo jak za przestępstwo człowieka już narodzonego.




Każdy człowiek na początku swojego życia przechodzi przez etap, gdy jego organizm składa się zaledwie z kilku komórek. Na przestrzeni życia człowieka liczba komórek w jego organizmie nieustannie się zmienia i dlatego bycie człowiekiem nie zależy od ich liczby. Określenie dziecka jako zlepek komórek (a także ,, kawałek tkanki " lub inne podobne)  nacechowane jest brakiem szacunku dla godności i wartości dziecka poczętego i jego życia. Zawiera ono sugestię, jakoby dziecko w najwcześniejszej fazie życia płodowego nie było człowiekiem lub nie w pełni człowiekiem z uwagi na niedostateczną liczbę komórek, w których składa się jego organizm. Stosowanie tego rodzaju określeń jest wyrazem błędnego przekonania, że człowieczeństwo nie jest cechą trwałą i przyrodzoną, ale cechą warunkowaną spełnieniem kryterium posiadania jakiejś określonej liczby komórek lub tkanek. Warto podkreślić, że wiele organów i układów w organizmie dziecka zaczyna kształtować się już w najwcześniejszych fazach rozwoju życia zarodkowego. Tymczasem liczba komórek w organizmie ulega zmianom na przestrzeni całego życia człowieka. Ponadto nawet u osób w tym samym wieku liczba komórek różni się w zależności od płci oraz masy ciała.



Dla rodziców w odniesieniu do nowego życia noszonego pod sercem matki naturalne jest określenie ,,dziecko", a nie ,,zarodek" czy ,,płód", które są terminami naukowymi z dziedziny medycyny czy prawa. Jakkolwiek organizm dziecka i matki w czasie ciąży są ze sobą ściśle związane, to jednak z punktu widzenia naukowego niewątpliwe pozostaje fakt, że od chwili poczęcia w ciele matki powstaje i rozwija się nowy, odrębny organizm dziecka. Już od 1. dnia życia płodowego dziecko ma swój własny, odrębny kod genetyczny określający jego płeć oraz szereg innych cech. Od 22. dnia życia płodowego dziecka bije już własnym rytmem jego serduszko. A już od 8. tyg. ciąży malutkie serduszko zaczyna bić w rytmie 140 - 150 uderzeń na minutę, tj. dwukrotnie szybciej niż serce matki. Rytm pracy serca dziecka jest regulowany przez jego mózg i inne organy. W 10. tygodniu życia ciąży można wysłuchać uderzeń serca dziecka za pomocą aparatu Dopplera, a od 18. tyg. ciąży za pomocą zwykłych słuchawek lekarskich (stetoskopu).Gdy zbliża się termin porodu, za pomocą badania KTG (kardiotografii) monitoruje się pracę serca dziecka, odrębną od pracy serca matki. Organizm matki i dziecka są odrębne także w zakresie układu krwionośnego i grup krwi. Przykładem odrębności jest przypadek tzw. konfliktu serologicznego, będącego następstwem niezgodności grup krwi matki i dziecka (gdy matka ma grupę krwi Rh - , a dziecko ma grupę krwi RH +  z antygenem D) .W takiej sytuacji, gdy dojdzie do przedostania się krwinek dziecka do krwioobiegu matki, organizm matki traktuje je jako ,,obce ciało" i zaczyna wytwarzać przeciwciała, które niszczą krwinki czerwone u dziecka. Taka sytuacja stanowi poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia dziecka przed narodzeniem, a jest także przyczyną chorób krwi ( hemolitycznych )

u noworodków.